Miesiąc fotografii w Wiedniu widziany okiem Limited Edition

W listopadzie Wiedeń (i chyba nie tylko) można zobaczyć w obiektywie aparatu. Tak naprawdę w wielu obiektywach, bo fotografie można tutaj oglądać w ponad 180(!) galeriach, zlokalizowanych w różnych częściach miasta. My mieliśmy na to 2 dni. Z pomocą znajomego artysty fotografika Mateusza Torbusa, który wcześniej bardzo dokładnie rozeznał teren :) wybraliśmy kilka najważniejszych galerii (oczywiście z naszego punktu widzenia…).


Odwiedziliśmy galerię PhotographersLimitedEditions; galerię Wolfrum, museum Albertina z wystawą fotografii, Galerie am Lobkowitschplatz, WestLicht Galerie, Judische Museum Wien z wystawą fotografii, Galerie Johannes Faber (choć tylko z zewnątrz, bo galeria urzędowała na targach w Paryżu :)) i kilka mniejszych.


Wiedeń bardzo wiele ujawnił. Przede wszystkim pokazał potęgę i potencjał rynku fotografii kolekcjonerskiej. Patrząc na to jak wiele i jak wielu wystawia się i zarabia w tej branży tylko na przykładzie listopada w Austrii wiemy na pewno, że Polska ma aktualnie ogromny deficyt ale tym samym ogromny rynek do stworzenia i niesamowity potencjał do rozwoju. Bo w tej branży Polska cały czas raczkuje.


Wiele wystaw i fotografii miało ogromną wartość artystyczną. I jest to jest zrozumiałe. Miesiąc Fotografii w Wiedniu to wielkie światowe nazwiska i wysoka półka. To raj dla kolekcjonerów, dla których te fotografie mają niebywałą wartość. Częściowo Wiedeń to również cel dla zamożniejszej grupy klientów, którzy chcą mieć coś ciekawego, z bardzo cennym nazwiskiem (np. seria „Invisible Man” Liu Bolin” czy zdjęcie Marilyn Monroe Berta Stern’a). Nie bez znaczenia jest fakt, że również współpracujący z nami artysta Mateusz Torbus prezentował swoje fotografie w ramach wystawy „Recommended by … Current tendencies on the Polish photography and video scene – Fotogalerie Wien” :)


Bez względu jednak na poziom i ceny wystawianych prac w listopadzie Wiedeń to kawał równoprawnej, przepięknej sztuki współczesnej jaką jest fotografia kolekcjonerska. I dlatego dla nas jako osób, które poprzez unikatowy pomysł na prowadzenie innowacyjnej galerii grafiki i fotografii kolekcjonerskiej będą współtworzyć ten rynek w Polsce, fundamentalne znaczenie miało zgłębienie mechanizmów tego biznesu za granicą.


I tak galeria WestLicht pokazała możliwości sprzedaży fotografii kolekcjonerskiej na drodze organizacji aukcji. Co ciekawe prym wiodą fotografie stare, nawet w wyjątkowych przypadkach nieznanych artystów, w bliżej nieokreślonym nakładzie, których przewidywane ceny mogą sięgać nawet … 5 000/6 000 euro za sztukę … Wierzę, że znawcy tematu potrafią na tych fotografiach odnaleźć coś tak unikatowego, że prognozowana cena staje się faktem …


Z kolei galeria PhotographersLimitedEditions pokazała wartość dzieł, których edycje są limitowane. Seria 9 zdjęć Liu Bolin z limitowanej edycji osiągnęła cenę bliską 100 000 euro … Jednak niezależnie od nazwiska i astronomicznej kwoty piękno tych zdjęć i ich rzadkość przyciągają potencjalnych klientów, którzy doceniają wartość tej sztuki i stają się posiadaczami tych dzieł za cenę , którą na świecie osiągają wyjątkowe płótna … :)


Wystawa w Albertina Museum to klasyka wartości artystycznej fotografii. Komercyjnie raczej bez szans …
Mniejsze galerie czy te, które na nas osobiście zrobiły mniejsze wrażenie to przede wszystkim pokaz różnych form organizacji galerii i promocji jej artystów.


Wszędzie jednak czaiła się inspiracja co można zrobić w Polsce, jakie elementy można przełożyć wprost, czego przedłożyć się nie da, a jakie elementy można zaimplementować inaczej.


Kopalnia pomysłów przełożonych na konkretne plany, cele i działania Limited Edition. Szczegóły już wkrótce … :)

                                                                                                                                                        Ekipa Limited Edition