Darek Pala

Zdobył uznanie w Polsce i zagranicą. Dla Limited Edition jest artystą szczególnym, ponieważ 24 października wernisażem jego prac rozpocznie oficjalną działalność część wystawowa galerii przy Rozbrat 44a. Specjalnie dla Was postanowiliśmy przeprowadzić z nim wywiad. W zdaniach tych odnajdziecie wiele treści. Tak właśnie myśli człowiek, który jest artystą z krwi, kości, umysłu, serca i duszy... .


Z art.malarzem Darkiem Palą rozmawia Wiesława Wideryńska.

Wewnętrzna potrzeba koloru i ekspresji

WW: Na ile ważny jest kolor w Twojej sztuce i czy odgrywa określoną rolę ? Jak wiem skończyłeś grafikę a tam kolor nie jest najważniejszy.

DP: Już w czasie studiów w pracowni profesora Wejmana na Akademi Sztuk Pięknych w Krakowie stwierdziłem,że męczy mnie czerń, biel i rysownie. Nie znalazem w tym takiego uwolnienia. Już tam byłem przekonany, że chcę malować. Zabawy w kolor mnie bardzo frapowały. Przeniosłem się na litografię gdzie można używać pędzla. Postanowiłem też zrobić aneks z malarstwa u Zbysława Maciejewskiego, któremu podobało się moje malarstwo. I już byłem przekonanany, że chcę malować. To było we mnie jak wulkan, nie miałem wątpliwości co? dlaczego? i jak? Malowałem obraz jeden za drugim i przy tym sprzedawałem dużo. Mam wrażenie, że była to jedna praca tygodniowo.

Darek PalaWW: Jak długo pracujesz, aby osiągnąć to co chciałbyś namalować? Twoje niektóre obrazy wyglądają jakby powstały od jednego posiedzenia.

DP: Nie wiem, może śmiałość pociągnięć pędzla coś takiego sugeruje. Ale to nie jest tak. Często poprawiam obraz zmieniając całą kolorystykę. Zaczynam na przykad w złocieniach a potem kończę w błękitach.To wymaga czasu. Moje rozbudowane kompozycje we wcześniejszych latach potrzebowały dużo godzin aby osiągnąć założony efekt. Zdarza mi się kończyć obraz po dwóch latach.

WW: Twoi mistrzowie? Pewne drogowskazy?

DP: ukształtowała mnie Częstochowa. W tym mieście kończyłem Liceum Sztuk Plastycznych.Duży wpływ na moją drogę artystyczną miał Rafał Głowacki. Przyjąłem jego sposób myślenia do wyrażania swoich emocji malarskich. Łączenie treści z kolorem bardzo mi odpowiadało. Też Andrzej Desperak, który świetnie opanował wyrażanie się prostym gestem malarskim. Od strony literackiej pojawił się Wojtkiewicz, Klimt. Byłem też zafascynowany malarstwem Bonarda, zakochałem się w jego różach... . A potem przyszły zderzenia w życiu z różnymi artystami, wystawami, miejscami. Stany mnie bardzo zmieniły. Tam chciałem poszukać w sobie zgodę na abstrakcję, odejście od literatury. Jednak do dziś nie mogę przy obrazach olejnych zrezygnować całkowicie z treści.

Darek PalaWW: Twórczość Darka Pali jest roznorodna: różne techniki, materiały…

DP: ja się szybko nudzę i nie mogę uprawiać jednego stylu, który już czuję, że jest właściwie kopaniem grobu. Muszę się sprawdzac w róznych technikach, tematach, kolorystykach. Nie jestem przywiązany do zewnętrznego wizerunku swojej twórczości. Powracam do tematów już jako inny człowiek.

WW: Czym jest dla Ciebie sztuka przyjemnością czy posłannictwem.

DP: Chyba posłannictwem. Ja już sobie nie wyobrażam życia bez sztuki, nie potrafię żyć bez niej. To chyba nie jest dobre. Nie mam do tego dystansu. Ja muszę malować. To jest już determinacja nic innego nie potrafię robić. Męczą mnie wszystkie działania pozamalarskie.

Darek PalaWW: Co to jest sukces i czy myślisz o namalowaniu genialnego obrazu?

DP: Generalnie chodzi o rozwój, jak ktoś maluje genialne obrazy to już jego sprawa. Ja nie chciałbym miec poczucia, że maluję genialne obrazy. Czas je oceni. Sukces dla mnie to móc spokojnie robić dobrze to co robię, co muszę robić, to znaczy m a l o w a ć.